Dziady Beskidzkie to obrzędowy spektakl inspirowany II częścią „Dziadów” Adama Mickiewicza. Na wzór wschodniego rytuału, w Dzień Zaduszny w kaplicy, zbiera się społeczność, żeby karmić duchy Beskidu Niskiego. I tak po kolei, pojawiają się duchy żołnierzy z I Wojny Światowej, których nagrobki możemy spotkać na licznych cmentarzach, wędrując po Beskidzie Niskim. Duch Cieśli, który zbudował cerkwie w Uściu, Czarnej i Kwiatoniu. Zamordowana podczas II Wojny Światowej w lasach hańczowskich Romka, ze wsi Jaszkowa. Duchy Łani i maleństwa, zastrzelone podczas rykowiska w październiku. Scenariusz, to zbiór licznych cytatów literackich min. znajdziemy tu fragmenty: Pustego lasu – Moniki Sznajderman, Bombla– Mirosława Nahacza, Kronik Beskidzkich i światowych– Andrzeja Stasiuka i Duchowego życia zwierząt Peter Wohllebena. W spektaklu gra ponad 50 osób. Jest to swoiste społeczne święto. Zebrani wokół dużego, drewnianego stołu, w ciasnej, zimnej kaplicy artyści (Plemię, Chór Galicyjski, Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Brunar, muzycy) razem z publicznością tworzą jedną wielką wspólnotę, karmiąc duchy.